Małe święto każdego dnia

Jedzenie. Prosta, nawykowa czynność. Jedzenie w pośpiechu, z zerkaniem na zegarek, szczególnie rano przy rzekomo najważniejszym posiłku dnia. Albo jedzenie przy włączonym telewizorze, przeglądaniem gazety itp. Dobrze to znam, a Wy? A gdyby tak zrobić na przekór temu automatycznemu komputerowi, który przeżuwa i przełyka bez namysłu? Jak ze zwyczajnej rzeczy uczynić coś wyjątkowego i podejść do jedzenia z należytym szacunkiem, jako pokarmu, który ma nas nasycić i wzmocnić od wewnątrz? Czytaj dalej

Reklamy